Jak nie dać się ograć

Panowie z Penny Arcade zademonstrowali powyższym paskiem jedną z przypadłości początkujących MG (dla tych, którzy nie śledzą komiksu – Gabe, czyli pan w żółtej koszulce, jest początkującym MG), a mianowicie, kiedy gracze nagle wyskoczą z jakąś kompletnie zdupystyczną akcją, początkujący MG zwykle nie wiedzą co robić. Zdupystyczne akcje graczy są bowiem wyzwaniem dla kreatywności Mistrza Gry – bo pewne jest, że go wkurzą, ale plan odkucia się na graczach może być bardzo trudny do ułożenia.

Weźmy na warsztat przypadek z komiksu. „Chcę, żeby nie było Tiamat.” (czyli obdarzonego boską mocą pięciogłowego smoka Chaosu) – świetnie, nie ma Tiamat. Te kilkaset chromatycznych smoków musi być nieźle wkurwione, że gracz skasował im boga. To raz. A dwa, Życzenie może być skrajnie wrednym zaklęciem, jeśli się z nim przegnie, o czym zresztą Podręcznik Gracza informuje explicite: „You may try to use a wish to produce greater effects than these, but doing so is dangerous. (The wish may pervert your intent into a literal but undesirable fulfillment or only a partial fulfillment.)” Nie ma Tiamat? No nie ma. Zamiast niej jest jakieś inne wielkie łuskowate bydlę z jej mocą, i to możliwie takie, któremu gracze już podpadli. Rzeczone bydlę właśnie zyskało kilkaset smoków i niezliczone ilości drobniejszych wyznawców, żeby dobrać się drużynie do dupy. Boga utłuc w D&D trudno, bo ma najmarniej tysiąc HP, save’y z kosmosu, czarami 9. poziomu sra na lewo i prawo bez limitu, a jak się go ubije, to i tak wróci, więc why bother. Pozostaje więc graczom powiedzieć jak Elrond: „Nie wiem jak, ale musicie to odkręcić.” I, jak znam życie oraz graczy, delikwent który wypowiedział takie życzenie, ma przegwizdane, bo przez niego całą drużynę chcą zeżreć smoki, nowy bóg to najprawdopodobniej kompletny odpał, a jedyny sposób na naprawienie całej sytuacji to odnalezienie sposobu na ściągnięcie Tiamat z powrotem.

Próby przejmowania władzy przez graczy to podobny kaliber, a reperkusje w tym przypadku mogą być jeszcze zabawniejsze. Po pierwsze, trzy-cztery osoby zadzierają z przeważającymi siłami prowadzonymi przez ludzi, którzy najpierw władzę zdobyli, a potem postarali się, żeby nikt im jej nie odebrał. Efekt takiego działania może być tylko jeden, a mianowicie Total Party Kill, czy to na raz,  czy też na raty. Co z tego, że właśnie udało im się wysadzić Wielkiego Szefa w powietrze? Wielki Szef ma swoich współpracowników, którzy raczej nie będą zadowoleni z tego, że nie ma im kto płacić, a byle popierdółka o psychopatycznych zapędach (czyt. gracz) raczej nie da im zatrudnienia z gwarancją dożycia do emerytury. A nawet jeżeli tradycją jest awans za pomocą wideł w plecach poprzednika, to gracz nie ma szans w konfrontacji z całym tłumem ambitnych popleczników Świętej Pamięci Byłego Wielkiego Szefa – może Ś.P.B.W. Szefowi nie daliby rady, ale gracza wciągną nosem, nawet nie czekając do Idów Marcowych.

W końcu, kradzież Bardzo Ważnego Artefaktu. Nie wątpię, że widząc wystawiony na widok publiczny zaklęty miecz, hełm czy coś takiego, co bardziej „przedsiębiorczy” gracze będą chcieli go skubnąć. Jeśli ułożą jakiś plan, można się z nimi pobawić – uda im się i co dalej? Właśnie podpieprzyli legendarny artefakt, który wszyscy w okolicy są w stanie rozpoznać na pierwszy rzut oka. Najpierw muszą go wynieść z miasta, i to na rozsądną odległość, potem znaleźć kupca na towar, o którym sporo ludzi wie, że jest kradziony, a jeżeli jeszcze dodamy do tego fakt, że Główny Zły rzeczonego artefaktu do czegoś potrzebuje, a walenie go nim po głowie mimo wszystko nie będzie „super effective”, to już w ogóle mamy materiał na nową przygodę.

Jak widać, z każdej krzywej sytuacji da się wybrnąć. Czasami należy tylko zrobić przerwę na wymyślenie, jak na tym splecionym przez graczy sznurze ich powiesić.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s