Legenda Onibary

Wczoraj przy patelni przyszła mi do głowy jedna rzecz: jeżeli ktoś nazywa się „Diabelską Różą”, to nie robi tego bez powodu. Zwłaszcza w przypadku, kiedy narasta wokół tego legenda (albo kilka) i znajdują się naśladowcy. Czy legendy są chociaż częściowo prawdziwe – your call (bo dzisiejszy wpis znajduje się w dziale „Toolbox”, czyli pomysły dla MG). Zawsze w końcu mogło być tak, że to dopiero drugi Onibara wymyślił sobie imię, żeby mu pasowało do tatuaży, a cała legenda zmyśliła się kolektywnie przy gąsiorku sake. Poza tym, należy pamiętać, że Ikoma mogą, zależnie od okoliczności, dowolnie zmieniać i wykreślać rzeczy z historii, tak jak to zrobili z Iuchibanem (z trzech krążących jako wieść gminna historii, skąd się wziął, żadna nie jest prawdziwa), więc swoich będą kryć, a przy odrobinie nacisku to i innym klanom pomogą (rodzinom cesarskim w szczególności). No i trzecia sprawa, natura kanji jest taka, że można je czytać na kilka sposobów, a Japończycy uwielbiają bawić się w homonimy. Na ten przykład, i („święte drzewo”, taki krzaczek sadzony w obejściach świątyń shinto), i („pijany demon”) czyta się „sakaki” (bo krzaka „oni” można czytać również „ki”). I tak to mogło wyjść. You never know.

Legenda pierwsza to historia z Żurawiami. On ją podrywa, porównuje w wierszach do roślinek pięknych i świętych, a potem wystawia do wiatru. Ona się wścieka, dokonuje zemsty po pijanemu, krzycząc że nazwał ją różą, ale zapomniał o kolcach, za karę daimyo skazuje ją na wygnanie, ronin musi z czegoś żyć. Zamiast spokojnego niebieskiego kimona panna zakłada agresywnie czerwone, robi sobie tatuaż na pamiątkę i idzie w miasto. Potem obcina komuś ręce za karę, bo tylko ona może mieć taki zajebisty tatuaż.

Legenda druga, Łowczyni Czarownic Kuni robi co do niej należy, słyszy o kulcie z charakterystycznymi acz niepozornymi tatuażami, a potem dzieje się z nią coś dziwnego. Albo udaje ronina i przyłącza się do kultu, tylko podczas inicjacji się okazuje, że tatuaże służą do opętywania wyznawców, albo likwiduje kult, tylko ktoś w akcie zemsty jej krzywdę maho, albo kult ją dopada pierwszy i torturuje. Wynik ten sam: koleżance odwala korba i rączki zaczyna ludziom obcinać. Skądś te plotki o demonie muszą się brać.

Legenda trzecia, mało popularna i zgadnijcie dlaczego. Matsu daje się zbałamucić Żurawiowi albo Skorpionowi. Potem jako kobieta wzgardzona wpada w niepowstrzymany szał i robi niewiernemu kochankowi kęsim. Ciąg dalszy jak w legendzie pierwszej. Ikoma zamiatają sprawę pod dywan, a Matsu uznają, że opowiadanie takich dyrdymałów to dla nich śmiertelna obraza.

Legenda czwarta, Agasha (albo Tamori, w zależności od edycji) i Yogo. Tatuaż jest z racji smoczej mody, oboje się w sobie zakochują bez pamięci, pewnego dnia Yogo wpada na pomysł przejrzenia papierów Agashy, znajduje coś fajnego i stwierdza „muszę to pokazać mojemu daimyo”. Oops. Próba odzyskania papierów kończy się jatką, a dalej wiadomo: ronin, zła sława, obcinanie rączek bo imitator nie rozumie sensu symbolu.

Legenda piąta, czyli „miecz zgubiłem”. Kolejny wariant wyjaśniający demoniczne wątki. Mahotsukai wykuwają Święty Miecz Róży Pijanego Demona (酒鬼薔薇 聖刀, Sakakibara Seitou), zamykają w nim pomniejsze oni, kto miecza używa, ten zostaje demoniczną kukiełką. Jeśli zginie, miecz wciąga jego duszę do towarzystwa dla oni. Tatuaż i czerwone kimono bierze się stąd, że jeden z właścicieli pod wpływem głosów poprzednich postanawia się oznakować – „to ja jestem ten psychopatyczny opętany rezun, trzymaj się z daleka”. Niestety, ten pomysł podoba się i onemu, i zakompleksionym bandytom szukającym sławy, więc w celu wyróżnienia się oni postanawia stosować słynny cios „upiredo re chite wapi” (nie rozumiecie? Przeczytajcie po japońsku, na głos 😉 ), a bandyci po dowiedzeniu się też go podchwytują, bo nie chcą być posądzeni o bycie lichą podróbą. Oops.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s