This Is L.A.: Pitu Pitu

Jakby mało było trzęsienia ziemi i powodzi, w Shadowrunie Los Angeles jest nękane również przez plagę mediów społecznościowych. Dokładniej, serwis Persona 2.0, w skrócie „Pitu” (od P2, jakby ktoś nie wiedział). Wyobraźcie sobie Youtube, Facebooka i LinkedIn w jednej paczce: wszechobecne drony z kamerami filmują was serwując wideo na bieżąco setkom gamoni, którzy was oglądają, macie listę znajomych (na którą – jak amen w pacierzu – będą się pchać jakieś warzywa, których w ogóle nie znacie), a do tego jeszcze miernik tego, ile powiązań dzieli was od Wielkiego Zielonego, czyli szefa Horizon. Oczywiście byle szmondak nie może sobie założyć konta – trzeba najpierw dostać zaproszenie, co oznacza, że dopóki nie zrobimy na kimś wrażenia, to się w mieście nie wylansujemy. A lansowanie, proszę państwa, to w LA rzecz święta. Jak się nie lansujesz, to cię nie ma.

I tu mnie coś tkło. Po pierwsze, streaming wszystkiego 24/7 jest nudny. Nawet jeśli jesteś Charlie Sheenem albo detektywem z wydziału zabójstw. Druga rzecz: jeśli jesteś aktorem, albo reżyserem, albo scenarzystą, a tych w LA jest od cholery, raczej nie będziesz chciał, żeby zmechanizowani paparazzi wpieprzali ci się w kadr podczas kręcenia nowego filmu tudzież pracy nad scenariuszem. Więc, jeśli chcesz dalej być w P2.0, to zawczasu przygotowuj sobie najlepsze kawałki. I tutaj należy założyć sobie dwie rzeczy, o których twórcy podręcznika zapomnieli:

  1. Kamery będą za tobą latać, chyba że nie wyrazisz na to zgody.
  2. Cały nagrany materiał trafi na twoje konto jako szkic, gdzie będziesz mógł go spokojnie obrobić po godzinach. Ewentualnie możesz użyć opcji streamingu oraz, za dodatkową opłatą, opóźnić go.

Ma sens? Ma sens. Oczywiście, żeby za łatwo nie było, regulamin napisany prawniczańskim nadal obowiązuje, a Horizon nie ma zamiaru pozwalać na to, żeby jakieś Chanonymousy włamywały im się do serwisu w tym czy innym celu. I jak prawdopodobnie się domyślacie, gdzieś tam jest paragraf o nieodpłatnej i niewyłącznej licencji na przechowywanie i przetwarzanie przez Horizon wszystkiego, co nakręciliście sami albo za pomocą nasłanych dronów. Czyli niby jest fajnie, niby możecie zamazywać logo korporacji, twarze i inne takie cuda, ale koniec końców to korporacja trzyma wszystkie te materiały w nieobrobionej formie i może je wykorzystać do widowiskowego zrobienia wam koło dupy. Taki tego plus, że przynajmniej nikt się nie włamie i ich nie podpieprzy bez zgody Horizonu.

Poza tym, każda społeczność sieciowa ma swoje tak zwane community i P2.0 wcale nie jest wyjątkiem. Takie komunitystyczne (excuse the pun) podejście ma swoje plusy i minusy. Minusy to oczywiście trolle i różnego rodzaju buce – więc nie dziw się, że ktoś strzeli focha i wykreśli cię ze znajomych po tym, jak nazwałeś jego ulubioną spluwę bezużyteczną kupą gówna na wizji. Zresztą to nie problem – można takiego delikwenta albo zmoderować, albo zamorderować. Plusy natomiast są różne – anegdotka z życia wzięta, parę lat temu dostałem na urodziny paczkę z USA. Przysłała mi ją pewna dziewczyna z amerykańskiego forum o kreskówkach (adresu nie podaję, bo tamtejsi moderatorzy to banda złamasów i co gorsza nie jestem w tej opinii odosobniony), co zresztą mnie trochę zdziwiło. W końcu nie każdego dnia dostajesz pocztówkę z Atlanty, oryginalną szklankę Coca-Coli (większą niż te dostępne w Polsce) i parę drobnych pierdół w stylu notes tylko dlatego, że masz urodziny, a ktoś cię lubi. Ale wracając do Shadowruna i P2.0 – nigdy nie wiesz, kiedy ktoś postanowi załatwić ci ewakuację śmigłowcem z misji, na której twój pracodawca bezczelnie cię wystawił. Albo prześle ci kilka tysięcy nujenów za jakąś widowiskową akcję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s