Notatka na marginesie

Jako, że stałem się ostatnio świadkiem cudu nad Wisłą pt. mechanika Wolsunga działa, a świat nie zieje pytą (co się w polskich systemach rzadko zdarza, vide mój zdecydowany sprzeciw wobec Neuroshimy i krytyka Klanarchii), dodaję nową kategorię. Na razie będzie o wynalazkach – głównie dlatego, że mój technomanta planuje wynaleźć telewizję i bezprzewodowy internet. Jak wreszcie zacznę prowadzić, to będzie coś więcej.

Para buch, Wolsung w ruch