Ćwiczenia dla Mistrza Gry: Imiona

Od pewnego czasu chodzi mi po głowie jedna rzecz: niektórzy MG za cholerę nie potrafią wymyślać imion dla NPC. U Ryjka przerodziło się to już w sesyjny running joke, że postaci nie miały imion, tylko kolejno, NPC-001, NPC-002… Stąd pomysł na małe ćwiczenie dla MG: odpalamy arkusz kalkulacyjny i piszemy w pierwszej kolumnie po jednym imieniu na każdą literę alfabetu. Na potrzeby systemów współczesnych, to samo robimy z nazwiskami.

Na Dobry Początek: Cheat-sheet

Alfabet angielski, najprostszy i najbardziej uniwersalny, ma dwadzieścia sześć liter. X można wywalić od razu – nikomu nie życzę szukania imion fantasy na X, bo wiem, na co bardzo szybko trafi, a mianowicie na Xenofobię Xiężniczkę Xerografów. Zatem zostaje nam dwadzieścia pięć liter. Jeżeli z tych dwudziestu pięciu uda się nam wymyślić imiona zaczynające się na jedną z przynajmniej piętnastu liter, powtarzamy ćwiczenie w następnej kolumnie. I jeszcze raz, tak żebyśmy mieli cheat-sheet, od jednego do trzech imion na daną literę. Czytaj dalej

Fireballe fireballami, a jeść coś trzeba

Tytuł jest cytatem z dyskusji na Facebooku, a dotyczy dość oczywistego spostrzeżenia: nawet w systemach wysoce magicznych i fantastycznych, pewne przyziemne problemy w postaci jedzenia i spania nadal istnieją. Jasne, można im zaradzić magicznymi przedmiotami, jak łyżka produkująca pożywną, ale podłą w smaku owsiankę czy pierścień redukujący wymagany czas snu, ale gotowe przedmioty są rzadkie, a do stworzenia nowych potrzeba pieniędzy, surowców i znajomości zaklęć. A mówię o najbardziej magicznym i fantastycznym systemie jaki jest, czyli Dungeons & Dragons.

Pokusa załatwiania najprostszych spraw absurdalnie skomplikowanymi i wysoce magicznymi metodami, uwielbiana przez niektórych MG, jest toksyczna. Przede wszystkim, skupiony na sekretnych, magicznych wynalazkach a la Rube Goldberg Mistrz Gry nie dostrzega rozwiązań dużo prostszych, zupełnie niemagicznych i, przy okazji, ściągających dużo mniejszą uwagę. Było już o tym trzy lata temu, w tekście o Oni w piwnicy, gdzie na samym początku zacytowałem wymianę zdań między mną a znajomym MG, Kubą. Po co bowiem kombinować z kręgami teleportacyjnymi i innymi dziwacznymi magicznymi wynalazkami, które są dziwaczne i magiczne już na pierwszy rzut oka wioskowego idioty? Czytaj dalej